Z żalem informuję, że 4 stycznia 2020 roku odeszła nasza klubowa koleżanka, Basia Folta. Pożegnanie Jej prochów odbędzie się 16 stycznia o godzinie 14 w kaplicy "Gloria" we Wrocławiu przy ul. Kwiatkowskiego 13 na Oporowie.
Z żalem informuję, że 4 stycznia 2020 roku odeszła nasza klubowa koleżanka, Basia Folta. Pożegnanie Jej prochów odbędzie się 16 stycznia o godzinie 14 w kaplicy "Gloria" we Wrocławiu przy ul. Kwiatkowskiego 13 na Oporowie.
Byłem na pogrzebie Romka Koperskiego. Długo przed rozpoczęciem uroczystości o godzinie 13.30 na Cmentarzu Łostowickim zaczął gęstnieć tłum. Przed kaplicą, w której jeszcze dopełniały się uroczystości poprzedniego pochówku, stanęły poczty sztandarowe.
Z Gdańska nadeszła smutna wiadomość. Zmarł Romuald Koperski, człowiek wielu talentów, umiejętności, pasji i zainteresowań. Miał 64 lata i jeszcze tyle planów... Największą jego miłością była Syberia.
Tak niedawno wspierała Marka Rymuszkę w chorobie. Zamartwiała się, że niezastąpiony Prezes gaśnie i odejdzie. Nieuleczalna choroba zmiotła Ją samą w kilka tygodni. Kilka miesięcy po Marku. Z wielką godnością przyjęła wyroki losu.
24 listopada 2019 roku w Krakowie odeszła nasza klubowa koleżanka, Elżbieta Dziwisz. Była znakomitą reportażystką i niezwykle ciepłym człowiekiem.
23 listopada 2019 roku zmarł nasz kolega klubowy, Romuald Koperski – podróżnik, pisarz, dziennikarz, fotograf, pilot samolotowy, nurek i zawodowy muzyk. Dał najdłuższy koncert fortepianowy i zapisany został w Księdze Rekordów Guinnessa.
Niemal 30 lat kierował naszym Krajowym Klubem Reportażu. W ostatnich latach kilkakrotnie chciał zrzec się przywództwa (bo pracy za dużo, zdrowie już nie takie, bo sił coraz mniej). Przekupywaliśmy go: a to wręczyliśmy wielki portret Marka w koronie, z berłem i w gronostajach, a to założyliśmy koszulki z napisem - "Prezes - Marek Santo subito" i "Wodzu prowadź!". I odtańczyliśmy w nich taniec dla Niego. Marek machał ręką, marszczył krzaczaste brwi, ale oczy mu iskrzyły. Kochaliśmy Go.
No, idźcież już dzieci, dajcie
odpocząć, strudzony jestem trochę szamotaniną ostatnich lat...