Z Gdańska nadeszła smutna wiadomość. Zmarł Romuald Koperski, człowiek wielu talentów, umiejętności, pasji i zainteresowań. Miał 64 lata i jeszcze tyle planów... Największą jego miłością była Syberia.
Z Gdańska nadeszła smutna wiadomość. Zmarł Romuald Koperski, człowiek wielu talentów, umiejętności, pasji i zainteresowań. Miał 64 lata i jeszcze tyle planów... Największą jego miłością była Syberia.
Tak niedawno wspierała Marka Rymuszkę w chorobie. Zamartwiała się, że niezastąpiony Prezes gaśnie i odejdzie. Nieuleczalna choroba zmiotła Ją samą w kilka tygodni. Kilka miesięcy po Marku. Z wielką godnością przyjęła wyroki losu.
24 listopada 2019 roku w Krakowie odeszła nasza klubowa koleżanka, Elżbieta Dziwisz. Była znakomitą reportażystką i niezwykle ciepłym człowiekiem.
23 listopada 2019 roku zmarł nasz kolega klubowy, Romuald Koperski – podróżnik, pisarz, dziennikarz, fotograf, pilot samolotowy, nurek i zawodowy muzyk. Dał najdłuższy koncert fortepianowy i zapisany został w Księdze Rekordów Guinnessa.
Niemal 30 lat kierował naszym Krajowym Klubem Reportażu. W ostatnich latach kilkakrotnie chciał zrzec się przywództwa (bo pracy za dużo, zdrowie już nie takie, bo sił coraz mniej). Przekupywaliśmy go: a to wręczyliśmy wielki portret Marka w koronie, z berłem i w gronostajach, a to założyliśmy koszulki z napisem - "Prezes - Marek Santo subito" i "Wodzu prowadź!". I odtańczyliśmy w nich taniec dla Niego. Marek machał ręką, marszczył krzaczaste brwi, ale oczy mu iskrzyły. Kochaliśmy Go.
No, idźcież już dzieci, dajcie
odpocząć, strudzony jestem trochę szamotaniną ostatnich lat...
30 lipca 2019 roku na Starych Powązkach z wielkim smutkiem żegnaliśmy naszego Kochanego Prezesa, Marka Rymuszkę.
Marek nie żyje. Od pewnego czasu myślałam o tym, że należałoby uhonorować jego niestrudzone prezesowanie w Klubie Reportażu. Znając go tyle lat (bodaj od 1970 roku) przewidywałam, że będzie się opierał, nawet zaczęłam go lekko sondować, ale ponieważ słabo reagował, odłożyłam sprawę na po wakacjach..