Marka poznałam 35 lat temu, w 1984 roku na zjeździe założycielskim Krajowego Klubu Reportażu w Łomży. Już wówczas miał znaczący dorobek reporterski i książkowy, cieszył się estymą i niekłamaną sympatią.

Czytaj więcej...

Przed wyjazdem straszono mnie spotkaniem z syberyjskim misiem ludojadem. Ale nie tylko. Tymczasem - nocowaliśmy w namiotach, rozbijaliśmy się na dziko (ale legalnie) nad Leną, Angarą, Wołgą i mniejszymi rzekami w pobliżu transsyberyjskiej kolei.

Czytaj więcej...

"Oj będą nudy" - westchnęliśmy, gdy Magdalena Grzebałkowska weszła do "Wrzenia Świata". Fryzura na pensjonarkę, szylkretowe okulary, czarna koszula zapięta pod szyję, plisowana spódniczka za kolano...

Czytaj więcej...